Ocena katalogu przed dodaniem wpisu

Aktualne ZOO, czyli aktualizacje wypuszczane przez Google co roku (albo i częściej) to prawdziwa zmora dla branży SEO. Aktualizacje, takie jak Panda oraz Pingwin analizują optymalizację strony, treść i co najważniejsze – linki, które prowadzą do pozycjonowanej witryny. Tutaj szczególną uwagę chcemy zwrócić na aktualizację Pingwin, która skupia się na linkach (Panda to aktualizacja, która analizuje optymalizację, content i walory związane z atrybutami on-site).

Coraz nowsze ulepszenia, coraz zmyślniejsze algorytmy i co gorsza – coraz większa możliwość wykrycia linków z precli, SWL’i i katalogów sprawia, że przed zdobyciem każdego linka pozycjoner musi dokonać pewnej analizy. Analiza ma dotyczyć miejsca, które będzie linkować do strony pozycjonowanej. Postanowiliśmy skupić się na katalogach (dawniej najpopularniejszej i najszybszej formie zdobywania linków) – wiele z nich zostało ukaranych przez Google za emisję zbyt wielu linków, duplikowane treści lub masowo podlinkowywane wpisy. Z pewnością zlokalizowanie katalogów ułatwiło także Disavow, gdyż wielu pozycjonerów podcięło gałąź, na której siedzi, zgłaszając w panice linki z katalogów.

Kara za dodanie linku do katalogów, który jest oflagowany, zbanowany lub znajduje się już na celowniku Google? Obniżenie pozycji, filtr lub ban dla strony pozycjonowanej. Dlatego przed pozyskaniem nowego linku i wysłaniem SMS’a za kod dostępowy do katalogu (lub multikod do grupy katalogów, chociaż grupy z multikodami są już na wymarciu) należy poddać analizie katalog i ocenić, czy warto dodać naszą stronę, czy też nie. Jaki to ma cel? Zminimalizowanie ryzyka otrzymania filtra i wyodrębnienie listy dobrych katalogów od tych, które już dawno straciły na wartości. Wszak od kilkunastu miesięcy możemy spostrzec tendencję Google, która kieruje się w jakość, nie ilość. Oznacza to, że czasami jeden link z dobrego, sprawdzonego katalogu będzie dawał znacznie więcej, niż 2 lub 5 linków z katalogów gorszych (o ile te gorsze nie sprowadzą na stronę kary).

Analiza katalogu

  • Etap 1: Sprawdźmy, czy domena, na której zbudowany jest katalog jest w ogóle widoczna dla Google. W tym celu w wyszukiwarce wystarczy wpisać komendę site:adreskatalogu.pl. Jeżeli Google zwraca brak wyników, oznacza to, że katalog otrzymał karę i nie ma nawet sensu analizować strony dalej. Uwaga – nie dajmy się zwieść zapewnieniom moderatorów katalogów o tym, że katalog zostanie przeniesiony na nowy adres i wpisy znów będą miały wartość – Google wyłapuje ten proceder i szybko karze zarówno domenę, jak i strony z wpisami.

Jeżeli katalog zwraca site, możemy przejść do kolejnych etapów analizy.

  • Etap 2: Sprawdźmy współczynniki TR (Trust Flow) domeny. Takie informacje otrzymamy z Majestic.com. Warto przyjrzeć się także wartości CF (Citation Flow). Skala od 0-100. Katalogi z wartością poniżej 20 można śmiało odrzucić jako wiarygodne. Oczywiście czynniki TF i CF są wewnętrznymi elementami analizy skryptu Majestic i nie można ich traktować jako oficjalnych informacji Google. Nie zmienia to jednak faktu, że dają ogólny obraz katalogu i jego wartości.
  • Etap 3: Posłużmy się także znanym serwisem Ahrefs.com. Dzięki niemu możemy sprawdzić ilość BL katalogu, domen linkujących i ogólną ocenę serwisu. Taką analizę można również przeprowadzić bardzo fajnym narzędziem – explorer.cognitiveseo.com.
  • Etap 4: Pomińmy PR (Page Rank). Google kilka dni temu przyznało się, że nie zamierza aktualizować PR domen. Czynnik ten kiedyś był wyznacznikiem jakości serwisu – dziś jest pustą liczbą, która nie ma wielkiego znaczenia dla SEO.
  • Etap 5: Analiza linków wewnętrznych katalogu i optymalizacji strony. Katalog również powinien być zoptymalizowany. Jeżeli widzimy powielone treści znaczników meta na wszystkich podstronach, jeżeli widzimy, że w przykładowych wpisach brakuje nagłówków lub dostrzegamy inne, niezrozumiałe linkowanie wewnętrzne – odpuśćmy ten katalog. Niezoptymalizowany wpis nie daje zbyt wiele korzyści.
    Warto zwrócić uwagę także na to, czy katalog ma przyjazne linki – to także miarodajny wyznacznik jakości strony i skryptu, na jakim zbudowano portal.

Analizę katalogu można przeprowadzić w kilka minut. Warto poświęcić ten czas, aby przed dodaniem ocenić, czy warto pozyskać link z danego serwisu, niż później męczyć się z filtracją linków podczas ściągania filtra z domeny.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>